Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

April 28 2017

fantasmagorie
7825 6386
Reposted fromiamLOLA iamLOLA viazapachsiana zapachsiana
fantasmagorie
0946 61b5
Reposted fromFrycek Frycek viaraindrops raindrops

April 22 2017

fantasmagorie
3355 0321 500
fantasmagorie
1795 5d38
Reposted fromzoou zoou viaraindrops raindrops
2177 d5f7 500
Reposted fromcoolwaifu coolwaifu viapirania pirania

April 21 2017

fantasmagorie
6966 6b95
Reposted fromcgmichi cgmichi viaraindrops raindrops
1637 40c1 500
Reposted fromjanghye-yung janghye-yung viapirania pirania

April 16 2017

fantasmagorie
fantasmagorie
Potrzebny mi ktoś, kto przyjmie mnie razem z tym wszystkim. Kto powie do mnie ‘Mała’ i pozwoli mi taką być. Kto powie ‘puść te wszystkie sznury, którymi się splątałaś’ i one puszczą. Kto powie ‘jestem’ i naprawdę tu będzie. Kto nie złoży reklamacji. Nie odda z powrotem do serwisu, bo uzna, że jednak nie chce się męczyć. Kto będzie chciał mnie rozkręcić. Zajrzeć do środka. Ubrudzić się. Powymieniać zepsute części. Żebym w końcu nie musiała być z kamienia. Żebym mogła się rozpaść. Rozpuścić. Rozlać. Rozkleić. Żeby chciał. Nie zraził się. Strzegł. Zebrał mnie i schował w ramionach. Trzymał. Trzymał tak całą noc. Żebym mogła spokojnie zasnąć. Uspokoić wszystkie rozdygotane części. Rozchwiane fragmenty. Żeby to w końcu ktoś bronił mnie. Żeby to w końcu przy mnie ktoś czuwał. Żebym to w końcu ja mogła zamknąć oczy. Żebym nie musiała nic wiedzieć. Żebym nie musiała stać na baczność. Żebym mogła wyłączyć radar, czujniki i alarmy. Żebym nie musiała się spieszyć. Uciekać. Zrywać się na budzik. Na znak. Na sygnał. Na niepokojący dźwięk. Na wypadek niebezpieczeństwa. Żebym była pewna, że mogę tu być. Że nikt nie liczy mi czasu. Nie daje mi go na kredyt. Nie nalicza sekund płatnych w późniejszym terminie. W ratach. Z odsetkami. Żebym była na stałe. Bez możliwości wypowiedzenia. Zerwania. Odstąpienia. Nie na okres próbny. Nie na trzy miesiące. Nie na rok plus miesiąc gratis. Nie na gorszy dzień. Nie na noc. Nie na dwie. Nie na kolację bez śniadania. Żebym była na co dzień. Nie na telefon. Nie z dostawą do domu. Nie w biegu. Nie na szybko. Bez umów. Bez podpisów. Z chęci. Bo lubi na mnie patrzeć. Bo nikt nie wybucha mu tak w rękach, jak ja. Bo nie chce, żebym bała się życia. Bo nie dopuści do mnie więcej wątpliwości. Nie pozwoli. Obroni.
Żebym mogła obudzić się w tym samym miejscu. Żeby nadal był. Żeby trzymał. Żeby było mi ciepło.
— Marta Kostrzyńska
Reposted fromzwyklajakzawsze zwyklajakzawsze viairima irima

April 15 2017

March 23 2017

fantasmagorie
1026 0aa3 500

March 18 2017

fantasmagorie
8054 1fa9 500
Reposted fromkarmacoma karmacoma viapmg pmg

March 12 2017

fantasmagorie
Czytała Krystyna Czubówna.
Reposted fromLuukka Luukka viazapachsiana zapachsiana
fantasmagorie
Reposted fromzielono zielono viaraindrops raindrops

February 20 2017

fantasmagorie
3145 e8d7
Reposted fromarwen arwen viasavor savor
fantasmagorie
0417 7c46
Reposted fromlifedownthespiral lifedownthespiral viasavor savor
fantasmagorie
9734 a877
Reposted fromvagnao vagnao viasavor savor
fantasmagorie
2494 2550 500
Reposted frompogromcazelkow pogromcazelkow viaraindrops raindrops
fantasmagorie
2692 35f5 500
Reposted fromstepowywilk stepowywilk viazapachsiana zapachsiana
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl